Nowy pełen nadziei rok

2015

Pożegnaliśmy właśnie stary 2014 rok, który dla nas fanów był dość przewrotny. Radości mieszały się w nim ze smutkiem, który niestety będzie jeszcze długo odczuwalny. Nowy 2015 rok to przede wszystkim nowe nadzieje, a tych – nam fanom Alphaville – nigdy nie brakuje.

Trudno podsumować miniony rok jednym zdaniem. Jak zwykle początek 2014 to wielkie oczekiwanie na... nową studyjną płytę oczywiście. Podstawy ku temu były, bo sam Marian Gold utwierdzał nas w nich, co jakiś czas wypuszczając informację o kończących się pracach nad nowa płytą.

Niestety, maj zamiast cieszyć nas słońcem przyniósł bardzo smutną informację o śmierci Martina Listera, długoletniego członka zespołu, wyśmienitego kalwiszowca, bez którego trudno było sobie wyobrazić współczesny Alphaville. Martin to był wspaniały facet, kumpel, który z każdym z nas chętnie rozmawiał, chętnie się z nami fotografował, rozdawał autografy, a czasami wypił też piwo. Będzie nam go brakowało, tak samo jak pozostałym członkom zespołu. Myślę, że możemy podpisać się pod zdaniem Mariana, Dave, Jackoba i Maji, że Alphaville nigdy nie będzie już takie samo.

We wrześniu świętowaliśmy 30-lecie istnienia zespołu, a właściwie okrągłą rocznicę wydania pierwszego albumu grupy, kultowego Forever Young. Koncert, który z tej okazji odbył się w Paryżu, pokazał, że Alphaville nadal potrafią zadziwić swoich fanów. 60-letni Gold na scenie wciąż czuje się jakby miał wiele lat mniej. Być może próbuje zrekompensować sobie wczesne lata działalności zespołu, gdzie występy „na żywo" ograniczały się do stania w miejscu i opierania się o statyw z mikrofonem. Niezależnie od podtekstów, nasz Marian, ma siłę i chęci. Ten power wciąż słychać również w jego głosie.

Czekaliśmy na nową płytę i się doczekaliśmy. No może nie do końca oczekiwaliśmy tego konkretnie wydawnictwa, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi to co się ma. Skłamałbym jednak gdybym napisał, że nie polubiłem So80s. Co tam, pokochałem to wydawnictwo, jak większość fanów, która wraz z pierwszą minutą przedsprzedaży rzuciła się na ten rarytas, w dodatku z autografami Mariana Golda i Bernharda Lloyda.

W listopadzie Marian Gold ogłosił, że prawdopodobnie na święta ukaże się nowy singiel, a najpóźniej na wiosnę 2015 roku zostanie wydana nowa studyjna płyta zespołu. Święta minęły, a singiel się nie ukazał. Gold użył jednak słowa „prawdopodobnie", więc prawdopodobnie istniała też opcja, że się nie ukaże. Dziś, w pierwszych dniach stycznia, nie ma już wątpliwości – singiel się nie ukazał. Na szczęście przed nami wiosna 2015 roku, jest zatem szansa, że do drugiej połowy czerwca album i promujący go singiel ujrzą światło dzienne. Chyba, że traktować słowo „prawdopodobnie" także w stosunku do albumu? Oby nie!

Jestem jednak pełen nadziei, zapewne jak pozostali fani Alphaville, że ten rok będzie stał pod znakiem nowych wydawnictw, koncertów i spotkań. W końcu jak Marian Gold coś obiecuje to spełnia tę obietnicę. Pamiętam jak w 2005 roku podczas czerwcowego spotkania w Płocku obiecał nam nową płytę. I co? Obietnicę spełnił, wydał płytę... w 2010 roku Puszcza oczko

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku dla Wszystkich Fanów Alphaville w Polsce i na świecie!